Mało było czasu na garażowe podrygi ale coś udało się zrobić. Wrzuciłem skrzynie r12 na warsztat. Po wstępnym zapoznaniu się ze sprawą przecieków i wyjęciu wodzikęw doszedłem do konkluzji że problemem uszczelnienia nie były uszczelniacze ale zdecydowanie za wysoki poziom oleju po moim ostatnim napełnienia. W związku z powyższym doszedłem do wniosku ze nie bebeszę tego tylko obniża poziom tłuszczu dystansuje łożysko (było podejście od przodu) i dorabiam resztę bibelotów. Dorobiłem sworzeń docisku sprzęgła i śrubę jego obejmy. Dokręciłem dźwignię biegów z obsada i uszczelniłem. Skrzynia jest gotowa do założenia. Powoli przygotowałem dalsze klocki do składania. Do pasków przymierzam się we wtorek i środę.

20151108_202035 20151108_204026