Dziś wcześniej niż zazwyczaj. Pomyślałem ze dzień można podzielić jak mszę na dwie części. W pierwszej tej w napię20151114_122229 20151114_130252 20151114_133223 20151114_134055 20151114_150128 20151114_150153ciu czeka się na „podajcie sobie znak pokoju” i druga ta już w pełnym odprężenia gdzie nie trzeba nikomu nic podawać. I tak newsletter to ta przełomowa chwila gdzie nadchodzi po nim spokój. Po co czekać z tym do nocy?
Dziś działo się. Skończyłem zagadnienie związane z piastami dystansami i reszta bubli. W trakcie jak trenowałem malowanie pasków rozmysłem jak zrobić nakrętki ich zabezpieczenia i podkładki.
Efekt tych rozważań rozpoczyna się w sklepie z częściami do traktorów. Kupiłem nakrętki przedniego koła do Ursusa bo idealnie pasują pod mój plan. Zatoczyłem je na tokarce od wewnętrznej strony gdzie powstał felc w którym wykonałem wiercenie pod zawleczkę. Po skręcenie osiek z odpowiednim momentem przeniosłem wiercenie na os. Wyszło tak jak lubię.
Poza tym zrobiłem brakujący dystans od przedniego koła i podkładki pod wymiar.
Piasty teraz kręcą lekko jak tureccy derwisze. Przyszedł wreszcie czas na zaplatanie kół. Pewnie jak wzrośnie siła odśrodkowa przez felgi i opony koła będą się kręcić jak ruletka w której ma paść szczęśliwy traf czyli długo a w niektórych życiorysach za długo. Wykombinowałem sobie jeszcze patent na zaznaczenie idealnie osiowości kół. To zrobię w najbliższej przyszłości.